Na podstawie swoich doświadczeń, zgodnie z którymi rybosomy wykazują pewien naturalny poziom dwuznaczności, Gorini uznał, że dwuznaczność jest procesem fizjologicznym. Uważał on (co się zresztą potwierdziło), iż prawidłowe funkcjonowanie komórki wymaga odczytania z niewielką częstością pewnych ko-donów terminacyjnych. Produktami translacji genów zakończonych takimi „przeciekającymi” (ang. leaky) kodonami terminalnymi byłyby, oprócz właściwie zakończonych białek, ich przedłużone formy, kończące się na następnych – czasem dość odległych od pierwszego – kodonach terminalnych. Pewien poziom dwuznaczności translacji obserwuje się również w układach eukariotycznych. Zmiany dwuznaczności związane są ze swoistymi zmianami albo w strukturach pewnych białek rybosomowych, albo w rybosomowym RNA. Zjawisko to wskazuje, że parowanie kodon-antykodon jest kontrolowane przynajmniej w pewnym zakresie przez rybosom. Widać to wyraźnie w przypadku mitochondrialnych systemów translacyjnych, gdzie obowiązują bardziej „luźne” zasady parowania kodon-antykodon. Odmienności kodu cytoplazma-tycznego i mitochondrialnego towarzyszą poważne odmienności w budowie ry-bosomów i tRNA. Podsumowując: biosynteza białka nie jest procesem precyzyjnym. U E. coli częstość błędów w translacji w przeliczeniu na kodon oszacowano na 1014. Warunkiem włączenia kolejnego aminokwasu jest dostateczna trwałość wiązania kodon-antykodon. Parowanie kodonu z antykodonem zachodzi w kompleksie o bardzo słabej trwałości i niewłaściwie sparowane kompleksy są eliminowane. Pierwszorzędne znaczenie w procesie selekcji tRNA ma struktura rybosomu i jest to główny czynnik decydujący o częstości błędów w translacji. W znacznie mniejszym stopniu o poziomie dwuznaczności decydują błędy syntetaz amino-acylo-tRNA i polimerazy RNA.